Co dla przeciętnego Polaka oznaczają finanse, co dla niego jest istotne i na co zwraca uwagę? A także to co jest teraz nieistotne, ale w przyszłości może być poważnym problemem.
Te kwestie będą poruszane na tym blogu - szczerze, chwilami z humorem, ironią i sarkazmem.
Będziemy stawiać proste pytania, proste tezy, może chwilami i kontrowersyjne
Ciekawe dane przekazała VISA. W II kwartale 2013r. Polacy wydali za granicą
za pośrednictwem kart VISA 125 mln euro. Jest to wzrost aż o 18% w porównaniu
do II kwartału z roku 2012r. A co jest ciekawe najwięcej wydaliśmy… we
Francji – posmakowały nam francuskie wina czy żabie udka? I oczywiście kraje
europejskie przodują w tym rankingu, bo na naszym kontynencie odbyło się 57%
opisanych transakcji. A co do liczby transakcji to aż 2,7 mln razy
Polacy wyciągnęli ze swoich portfeli plastik z logo VISA. Chyba głównym czynnikiem, który przemawia za
korzystaniem z karty poza granicami naszego kraju jest wygoda. Drugim, to
koniec gotówki którą zabraliśmy ze sobą z kraju. Albo jesteśmy „wygodniccy”
albo nie potrafimy przewidzieć naszych wydatków i sytuacji, które mogą nas
spotkać zagranicą.
Tym razem o finansach od strony technicznej, masz kredyt w banku we frankach szwajcarskich i mam pytanie do Ciebie jak wygląda ta waluta?
No właśnie... większość osób nie wie...
Grasz na rynku FOREX i handlujesz na CHFPLN, EURCHF, USDCHF, ale czy wiesz jak wygląda frank?
No właśnie... wszyscy wiedzą jak wygląda PLN, USD, i EURO, ale mało kto wie jak wygląda CHF...
To może frankopedia :)
Wpisując w google pierwsza pojawia się Wikipedia:
"Frank szwajcarski, walutaSzwajcarii i Liechtensteinu, oznaczenie według ISO 4217: "CHF" (z łac.Confoederatio Helvetica Franc). Jeden frank szwajcarski dzieli się na 100 centymów (według nazewnictwa francuskiego – fr.centimes) lub 100 rappenów (określanych tak w części niemieckojęzycznej, od niem.Rappen). Obok dolara amerykańskiego, euro, jena japońskiego i funta szterlinga, jedna z podstawowych walut wymienialnych świata. Do roku 1967 monety o nominałach 1/2, 1, 2 i 5 Franków były wykonane ze srebra; od roku 1968 zaprzestano bicia srebnych monet obiegowych. Banknoty występują w nominałach 10, 20, 50, 100, 200 i 1000 franków."
a tak wyglądają franki:
A na koniec wykres franka w stosunku do złotówki, za co już mnie nie lubią osoby spłacające kredyty w tej walucie, niestety im droższy frank, tym wyższa rata kredytu zaciągnięta w szwajcarskiej walucie...
W temacie niestety mowa o tym, z czego korzystamy
każdego dnia - produkty bankowe „codziennej potrzeby”, czyli konta, konta
oszczędnościowe, karty płatnicze, karty kredytowe.
W wakacje przewinęła się wśród banków fala podwyżek w
tabelach opłat i prowizji, jesienią kolejna ofensywa w tym temacie, a co
niektórzy i na początek 2014r. też zapowiadają niemałe podwyżki.
Dlatego
warto zwrócić uwagę na to JAKIE ZMIANY WPROWADZA TWÓJ BANK!
A mi temat nawiną się na myśl po przeczytaniu smsa,
którego otrzymałem od pewnego banku:
„Od 01.10.2013r zmianie ulegają warunki obsługi karty
wydawanej do Konta osobistego…”
Plusem jest, że bank informuje nas o tym półtora
miesiąca wcześniej, ale minusem jest to, że za te półtora miesiąca nie
będziemy o tym pamiętać i nagle obudzimy się w grudniu, że od 2 miesięcy
płacimy za coś 10zł, a nie 4zł jak dotychczas. Dlatego zachęcam wszystkich do przeglądania w
bankowości elektronicznej zakładek typu: wiadomości, informacje, wiadomości z
banku, komunikaty itp. Ponieważ banki właśnie tam nas najczęściej informują o
zmianach, tylko że co z tego skoro prawie każdy z nas tego nie czyta, a warto
bo zmiany idą na gorsze…
Banki nie zarabiają już tyle na lokatach jak w okresie
wysokich stóp procentowych, trudniej dostać kredyt niż kilka lat temu, przez co
banki udzielają mniej kredytów, produkty strukturyzowane i regularnego
oszczędzania oraz fundusze inwestycyjne nie idą jak świeże bułeczki, bo Klienci
jeszcze bardziej się tego boją niż parę lat temu. Kulą u nogi są też nasi
posłowie, którzy chcą obniżenia opłaty
interchange – obecnie to 1,3%, a od przyszłego roku prawdopodobnie spadnie
do 0,5%.
Dlatego banki szukają innych źródeł dochodu niż
powyższe produkty, za czym idą kolejne fale podwyżek opłat za rachunki i karty
zapoczątkowane jesienią 2012r.
Na pierwszy rzut ALIOR BANK–
każdy, kto uważnie czyta zrozumie, że to od tego banku był sms, więc od
1.10.2013r. zmianie ulegają:
- Podstawowa opłata miesięczna za kartę debetową
wydaną do konta wynosić będzie 6 zł,
zamiast dotychczasowych 5 zł. - Od Klientów, dla których Alior Bank nie jest "głównym bankiem", pobierana będzie opłata w wysokości 3 zł za każdą wypłatę z
obcego bankomatu krajowego (innego niż bankomat Alior Banku lub sieci
Euronet) Po za tym Alior Bank niedawno zrezygnował z lokaty
nocnej, która na początku działania tej instytucji była sztandarowym dodatkiem
do konta i zarazem była hitem na rynku
PKO BPpodwyższył
opłaty przy Superkoncie – karta debetowa to dla Klienta koszt 26zł rocznie
BGŻ –
podwyższona opłata za prowadzenie konta
CITI HANDLOWY– z
oferty zostało usunięte darmowe konto, na jego miejsce bank wprowadził
CitiKonto, które kosztuje od 6 do 12zł (w zależności od wpływów na
rachunek).
W ostatnich latach hitem wśród ofert rachunków
bankowych były programy premiowe. Od roku przodował w nichAlior Sync, ale również od
roku stopniowo ogranicza premie dla swoich Klientów, wcześniej były dla
każdego, później tylko dla Klientów, których Sync jest „głównym bankiem”,
następnie obniżona wartość premii, a i to nie koniec bo zapowiadane są kolejne
zmiany. Programy premiowe zmieniają równieżBGŻ, Raiffaisen Polbank, Millennium, Alior Bank, BZ
WBK.
Z powyższych informacji wynika jeden wniosek: Sprawdź co Twój bank przygotował dla Ciebie w tym roku
i co zamierza. Jeśli nie będziesz zadowolony, zmień go.
Kiedyś zbieraliśmy kapsle, karteczki, ba może i nawet
pokemony… Nie ma czego się wstydzić.
Kiedyś byliśmy uzależnieni od porannej kawy i papierosa,
zimnego piwa po pracy, wódki i whisky… Też nie ma się czego wstydzić…
To czego teraz musimy się wstydzić, to to co przypadkiem
odkryłem widząc kabaret Smile i nie chodzi mi tu o sam fakt oglądania
kabaretów. Nie jestem lekarzem, psychologiem ani żadnym specem od badania
naszej inteligencji… ale dziś nieświadomie każdy z nas jest uzależniony od
internetu i właśnie uzależnionych tego
typu jest więcej niż anonimowych alkoholików, palaczy i sexoholików razem
wziętych...
Coraz więcej ludzi jadąc w autobusie – czytaj stojąc w korku
– aktualizuje swój post na facebooku, coś komentuje na twiterze lub właśnie
przegląda pudelka zamiast czytać jakąś ciekawą książkę. Walczą jeszcze z tym
czytniki ebooków, ale w tej walce niestety przegrywają…
Co by było jakby od jutra nie było internetu? Chyba
większość społeczeństwa nie wiedziałaby co ze sobą zrobić.
Zaczął się miesiąc sierpień, przez niektóre środowiska
promowany jako miesiąc trzeźwości, czy za jakiś czas powstanie ruch promujący
„trzeźwość” internetową. Kto z nas wytrzyma miesiąc bez internetu? Mało kto, a
dlaczego? Bo wykorzystujemy go już nie tylko dla przyjemności, ale i w pracy.
Każdy bankier – ha, w końcu nawiążę do głównego tematu tego bloga – aby
orientować się w swojej branży musi dobrze znać aktualną ofertę konkurencji, w
czym pomaga internet. Studenci nie wymieniają się notatkami w punktach ksero, a
na forach i portalach internetowych przesyłając skany swoich zeszytów.
Wybierając najlepszą sieć komórkową nie chodzisz od salonu do salonu, tylko
najpierw sprawdzasz ofertę na stronie internetowej – a gdyby nadszedł dzień, że
strony nie będą działać?
A wracając do pieniędzy… Taka sytuacja: od jutra nie działa
internet, masz konto w banku internetowy – Sync, mBank, Inteligo itp., jutro
kończy Ci się chleb, masło i szynka – po za tym lodówka pusta – chcesz zapłacić
kartą w sklepie – nie zapłacisz, idziesz do bankomatu – nieczynny, idziesz do
oddziału banku macierzystego i dowiadujesz się, że np. w Alior Banku nie
wyciągniesz pieniędzy znajdujących się na koncie w Alior Sync – nagle się
okazuje, że jesteś bankrutem mimo milionów na Twoim koncie, więc nie mów, że nie jesteś uzależniony od internetu.